0 Flares Twitter 0 Facebook 0 0 Flares ×

Jaka przykra poranna refleksja mnie naszła: jestem w cieniu mego auta! Wiem, że jest piękne, nie bez powodu ma na imię Bella, ale żeby tak oczy rwać młodym mężczyznom?

Podjeżdżam na parking pod redakcją, parkuję. Nadjeżdża jakaś wyszorowana na błysk czarna limuzyna, też parkuje. Wysiada z niej dwóch  młodych mężczyzn, elegancko ubranych. Sięgają po coś do bagażnika, ale z wielkim zainteresowaniem przyglądają się mordce mojej Belli (po wymianie maski i zderzaka jest jak nowa!!!). Ja się jeszcze grzebię w środku, coś tam chowam, wyjmuję, wreszcie wysiadam, gdy oni właśnie mijają mój samochód. Idą powoli i oczu nie mogą oderwać od… Belli! Gdyby im drzewo wyrosło nagle przed nosem, spadł słoń prosto z nieba, przebiegł TIR – to by go nie zauważyli.

Wyrastam im ja (niechcący) – ale zręcznie się uchylają, by jeszcze rzucić ostatnim okiem na felgi i nawet wydaje mi się, że  sylabizują pod nosem nieduży napis, który Bella ma nad kołem „giugiaro design”…

Alfa_Romeo design_by_Giugiaro

Najwyraźniej osiągnęłam już stadium przezroczystości, gdy młodsi faceci oglądają się za moim samochodem, a nie za mną…  :-(

Print Friendly