Archiwum dla Sierpień, 2013

Pierun strzelił w internet

Niespecjalnie byłam aktywna przez ostatnie dwa dni. Powód jest natury meteorologiczno-komunikacyjnej – internet działa mi tylko w pracy, W domowym awaria z powodu spalenia się routera. Tak więc przepraszam odwiedzających za brak odzewu, ale na mobilnych urządzeniach kiepsko się bloguje (przynajmniej w moim odczuciu).

Jak spaliłam router? Nie, nie, tym razem nie brałam w tym bezpośredniego udziału, nie użyłam też patelni ani żelazka… Ale stało się to pioruńsko szybko. Była we środę w nocy burza, Błyskało się dookoła normalnie 360 stopni blasku i trzasku. Przed wyładowaniem słychać było dziwne syczenie i trzask, pioruny waliły dosłownie w odległości kilkuset metrów, bo do jednego nie doliczyłam od błysku. W efekcie, mimo posiadania urządzeń antyprzepięciowych, po kablu telefonicznym coś pobiegło i spaliło urządzenie. Serwisant, który przyszedł na interwencję powiedział, że w całej okolicy są awarie internetu, bo dwie ulice dalej piorun trafił w dom, spalił w nim wszystkie odbiornik,i a nawet siłowniki otwierające bramę wjazdową.

No to teraz czekamy aż przyślą nowy router.